Budzę się o 4:33 na bezdechu
z tymi samymi chaotycznymi myślami przy których zasypiałam
tak bardzo nienawidzę mówić swojemu umysłowi 'będzie dobrze' kiedy wszystko w środku nieznośnie kluje, odchodzi od zmysłów, tłucze resztki przeszklonej nadziei
to zbyt absurdalne, wypalające myśli tak bardzo od środka, w promieniu całego ciała od epicentrum nieprawidłowości
moja podstawowa potrzeba staje sie wyjątkowo trywialna,
wyjątkowo niemożliwa do spełnienia
paranoidalnie niepoprawna
tymczasem jedna kostka domina spadła na kolejną, wywołała niekończącą się reakcje łańcuchową
a ta pierwsza potłukła się wyjątkowo złośliwie, niemożliwie do ponownego odczytania
pozostało tylko mi ja rozpuścić.
i nie wiem co dalej.
Yann Tiersen w pochmurne popołudnia jest niezwykle niebezpieczny.
- Mood:
Anguish - Listening to: tiersen, sur le fil